Kryl nadchodzi - koniec ery tranu?



Od kilkudziesięciu lat tran stanowił fundament zdrowia. Wiedziały to już nasze prababcie i wlewały w swoje dzieci tę okropnie smakującą zawiesinę. Mimo paskudnego smaku, wartości zdrowotne warte były chwil cierpienia przy połykaniu. Od jakiegoś czasu, ku uciesze kupujących, oleje rybne pojawiają się w bardziej cywilizowanych smakach: cytrynowym, pomarańczowym, truskawkowym czy brzoskwiniowym. Kto w takim razie nie zażywałby tak istotnego suplementu?

Zalety tranu sa wielorakie. Dzięki wysokiej zawartości specjalnych tłuszczów EPA and DHA tran nie tylko pomaga w gojeniu zapaleń, czyli bólów stawów i mięśni, ale także pomaga w obniżaniu ciśnienia, poziomu cholesterolu, zapobiega depresjom, poprawia pamięć i procesy myślowe, zapobiega skrzepom, polepsza cerę, wzmacnia włosy i paznokcie itd. Tran jest tak wszechstronny, że bez niego trudno mówić o zdrowiu. Olej rybi, czyli tran, podaje się dzieciom, aby lepiej się uczyły i były spokojniejsze, nastolatkom, aby miały gładką cerę, kobietom w ciąży, dla zdrowia potomstwa, kobietom w sile wieku, aby zmiejszyć efekt zmian hormonalnych, mężczyznom na witalność, a seniorom na wzmocnienie kości.

Niestety, mimo tych zalet, tran znalazł się ostatnio na cenzurowanym. Skażenie środowiska powoduje, że w organizmach ryb koncentrują się metale ciężkie i chemikalia, które negatywnie wpływają na nasze zdrowie. Trudno w tej chwili znaleźć suplementy, które byłyby rutynowo badane na obecność zanieczyszczeń lub które mają gwarantowany brak metali ciężkich. Dodatkowo, suplementy tranu, mimo że polepszane smakowo, wciąż pozostawiają "rybi" posmak.

Wiedząc o tych problemach, badacze z Japonii od kilkunastu lat starali się uzyskać olej z kryla (żyjątka około 6-centymetrowe, zamieszkujące wody Antarktrydy). Arktyczny kryl nie jest zanieczyszczony i nie ma rybiego posmaku. Japończykom nigdy nie udało się uzyskać oleju z kryla, Kanadyjczycy zrobili to po 8 lat prób.

Pierwsze próbki kryla trafiły już do kupująych i ku ich uciesze, badania kliniczne wskazały, że nie tylko jest on czystszy niż tran, ale także jest silniejszy w swoim działaniu. Olej z kryla okazał się nie tylko robić to, co tran, ale w ogólnym podsumowaniu przebił tran! W przypadkach, w których tran nie zadziałał, olej z kryla pomógł. Jego działanie wydaje się "nie z tej ziemi", dlatego do tej pory kryl byl używany wyłącznie w projektach NASA, gdzie wchodził w skład suplementów żywieniowo-leczniczych dla kosmonautów. Wygłąda na to, że wkrótce pożegnamy erę tranu, a powitamy erę kryla. Na zdrowie!!!

Olej krylowy:
- jest 300 razy silniejszym antyutleniaczem niż witamina E
- obniża cholesterol znacznie lepiej niż tran, nawet przy mniejszej dawce
- łagodzi napięcie przedmiesiączkowe: bóle piersi, stres, rozdrażnienie, depresje, wzdęcia
- obniża CRP, parametr krwi, który czterokrotnie podnosi ryzyko zachorowania na zawał
- reguluje podwyższony poziom cukru rano
- o ponad połowę redukuje zmarszczki, zaczerwienienia i problemy skórne
- obniża zapotrzebowanie na środki przeciwbólowe
- chroni przed negatywnym działaniem promieniami ultrafioletowych

Olej z kryla jest tak fascynujący, że wkrótce przeprowadzone będą badania nad jego efektem na raka skóry, raka prostaty, raka piersi, jak również jego skuteczności w przypadku stwardnienia rozsianego.


Dr. Dorota Adamiak, ND
Lekarz Med. Naturalnej
Zdrowy Styl, Nr32  

©©2005-